5 pomysłów na Zero Waste w łazience

Podczas pielęgnacji skóry i ciała produkujemy ogromne ilości odpadów. Jednorazowe płatki kosmetyczne, chusteczki do demakijażu, plastikowe opakowania… Czy możliwe jest by troszczyć się o środowisko, zaoszczędzić, a do tego używać kosmetyków bez dodatku chemikaliów? Podpowiadamy jak zacząć swoją drogę z Zero Waste w pielęgnacji cery i ciała.

zero waste, kosmetyki naturalne, ekologia

Do oczyszczania olejowego możemy wybierać z całej gamy olejów / fot. Pixabay

1) Zmywanie makijażu olejkiem i ściereczką muślinową

Metoda oczyszczania olejowego już dawno stała się bardzo popularna, a to za sprawą ogromnych korzyści, jakie przynosi. Olej bardzo skutecznie rozpuszcza makijaż. Oczyszcza twarz w sposób delikatny, jednocześnie nawilżając naskórek. Do wyboru mamy całą gamę olejów: arganowy, jojoba, kokosowy, z pestek winogron… Na rynku dostępne są gotowe mieszanki, ale wykonanie własnej idealnej kombinacji jest bardzo proste! Przed zakupem olejku warto sprawdzić, jakie nadają się najlepiej dla danego typu cery. Zawsze zwracajmy także uwagę, by olej był nierafinowany oraz zimno tłoczony. Gotowy olejek przechowujemy w szklanej buteleczce z pipetką, w temperaturze pokojowej. W oczyszczaniu skóry świetnie sprawdzi się z muślinową ściereczką wielokrotnego użytku.

2) Używanie ałunu jako kosmetyku wielofunkcyjnego

Ałun to kryształ słynący ze swoich właściwości antyseptycznych. Jest bezzapachowy i posiada właściwości ściągające. Tamuje krwawienie oraz przyspiesza gojenie ran. Można stosować go jako naturalny dezodorant, który nie podrażnia, nie zatyka porów, nie powoduje przebarwień skóry i nie pozostawia śladów na ubraniu. Ałun można także stosować na skaleczenia po goleniu. Jest niezwykle skuteczny także w walce z wypryskami. Kryształ jest niezwykle wydajny, starcza aż na rok regularnego stosowania! Jego użycie jest bardzo proste. Zwilżamy końcówkę letnią wodą i pocieramy wybrane miejsca.

olejowanie, oczyszczanie skóry, ekologia

Nierafinowany i zimno tłoczony olej świetnie sprawdzi się do olejowego oczyszczania skóry / fot. Fotolia

3) Metoda oil-pulling zamiast płynu do płukania ust

Metoda zaczerpnięta z Ayuerwidy, indyjskiej medycyny starożytnej, wciąż przekonuje do siebie coraz więcej osób za sprawą korzyści zdrowotnych płynących z jej stosowania. Polega ona na trzymaniu w ustach łyżki oleju (najlepiej kokosowego) od 10 do 20 minut. Należy delikatnie przemieszczać płyn, a po upływie wyznaczonego czasu wypluć olej i przepłukać usta. Następnie szczotkujemy zęby jak zwykle (najlepiej pastą ekologiczną). Jakie korzyści przynosi ta metoda? Wybiela zęby, odświeża oddech, zabija bakterie, wzmacnia dziąsła i szkliwo, łagodzi podrażnione gardło, zapobiega próchnicy, wzmacnia system odpornościowy oraz nawilża spierzchnięte wargi.

4) Domowe peelingi

Po co płacić za peeling, do którego dodawane jest mnóstwo chemicznych składników poprawiających kolor, zapach i gęstość produktu, gdy można zrobić własny, naturalny i do tego Zero Waste peeling? Po filiżance porannej kawy zamiast wyrzucać fusy można wykonać z nich pobudzający peeling do twarzy, który nie tylko wygładzi naskórek, ale i doda skórze energii i blasku. Po zrobieniu domowego mleka owsianego czy kokosowego, zblendowane resztki nadadzą się świetnie do oczyszczania skóry i ciała. Także kilka łyżek cukru trzcinowego dodanego do ulubionego oleju, dobrze sprawdzi się jako nawilżający peeling, przywracający skórze blask i równomierny koloryt.

kosmetyki naturalne, kreatywność, oszczędność

Robienie własnych kosmetyków nie tylko pozwala zaoszczędzić, ale także rozwijać się kreatywnie / fot. Pixabay

 

5) Robienie swoich własnych kosmetyków

To nie tylko okazja do zaoszczędzenia pieniędzy, produkowania mniejszej ilości odpadów, ale także świetna zabawa, która pozwala na rozwijanie swojej kreatywności. Zrobienie własnego balsamu do ciała nie jest wcale tak trudne, jak może się wydawać. Podstawowy balsam wymaga tylko kilku składników: masła shea, oleju kokosowego, wybranych olejów płynnych, olejków eterycznych i witaminy E. Do metalowej lub porcelanowej miski wrzucamy produkty stałe i rozpuszcamy je w kąpieli wodnej, czyli na garnek z gotująca się wodą wstawiamy mniejszą miskę, aż nasze oleje się rozpuszczą. Następnie dodajemy oleje płynne i wybrane olejki eteryczne. Wszystko razem mieszkamy, dodajemy kilka kropel witaminy E i wstawiamy na 20 minut do zamrażarki. Gdy masa stężeje przekładamy ją do wybranego szklanego pojemniczka. Otrzymamy balsam o gęstej konsystencji masła. Jego trwałość wynosi 3 miesiące, ale naturalny konserwant, którym jest witamina E przedłuża ten okres nawet do pół roku. Ważne jednak, by podczas produkcji do mieszanki nie dostała się woda!

Maria Pruszyńska

KOMENTARZE

DODAJ KOMENTARZ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>